Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu

wpis w: Bez kategorii 0

Muzeum Sztuki Cmentarnej przy ul. Ślężnej we Wrocławiu to nic innego, jak udostępniony do zwiedzania (bilet 15 zł, czwartki bezpłatnie) Stary Cmentarz Żydowski.

Kirkuty do tej pory kojarzyły mi się z kawałkiem zarośniętej łąki, gdzie między trawami można odnaleźć fragmenty potłuczonych macew. Tu mamy do czynienia z potężną, dobrze zachowaną nekropolią.

Pierwszy pochówek na cmentarzu odbył się w 1856 roku, ostatni w 1942 roku – kończąc w zasadzie historię wrocławskiej gminy żydowskiej. Cmentarz mimo skomplikowanej historii Wrocławia nie uległ zbytnim zniszczeniom, jest zadbany, a monumentalizm niektórych grobowców daje wyobrażenie o potędze ich właścicieli. Znajdziemy tu groby lekarzy, bankierów, kupców, naukowców, przedsiębiorców. Spoczywa tu Ferdinand Lassalle twórca pierwszej partii socjalistycznej w Niemczech, rodzice Edyty Stein, Heinrich Graetz – twórca pierwszej od czasów biblijnych historii Żydów, Ferdinand Cohn – jeden z twórców bakteriologii – jednym słowem wiele osobistości zasłużonych nie tylko dla lokalnej społeczności. Przyglądając się nagrobkom, zarówno tradycyjnym w kształcie macewom, jak i bogatym grobowcom mamy wrażenie, że jest to równym stopniu cmentarz żydowski, co niemiecki. Sporo to mówi o świadomości ówczesnych wrocławskich Żydów, którzy czuli się często bardziej związani ze swoją niemiecką ojczyzną, co tradycjami żydowskimi. Trudno nawet wyobrażać sobie jakim szokiem i dramatem były dla nich postępujące zmiany w niemieckiej polityce.

Cmentarz możemy zwiedzać samodzielnie, codziennie od 10:00 do 18:00, ale bardzo polecam przyjście tu w niedzielę o 12:00 – wtedy odbywa się zwiedzanie z przewodnikiem. Jako zachętę dodam, że spędziliśmy tu godzinę spacerując samodzielnie, a potem kolejne 3 godziny powtarzając trasę, słuchając opowieści przewodniczki, i ani przez moment nie czuliśmy się znużeni. Dowiedzieliśmy się sporo o historii cmentarza, żydowskich zwyczajach pogrzebowych, ale najciekawsze były opowieści o spoczywających tu osobach i ich rodzinach. Niektóre z nich (np. historia Fritza Habera i jego żony Clary) do teraz siedzą w głowie i skłaniają do rozmyślań na dość głębokie tematy.

GPS: 51.087865, 17.027204