Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu

wpis w: Bez kategorii 0

Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu

02.09.2018

Muzeum Sztuki Cmentarnej przy ul. Ślężnej we Wrocławiu to nic innego, jak udostępniony do zwiedzania (bilet 15 zł, czwartki bezpłatnie) Stary Cmentarz Żydowski.

Kirkuty do tej pory kojarzyły mi się z kawałkiem zarośniętej łąki, gdzie między trawami można odnaleźć fragmenty potłuczonych macew. Tu mamy do czynienia z potężną, dobrze zachowaną nekropolią.

Pierwszy pochówek na cmentarzu odbył się w 1856 roku, ostatni w 1942 roku – kończąc w zasadzie historię wrocławskiej gminy żydowskiej. Cmentarz mimo skomplikowanej historii Wrocławia nie uległ zbytnim zniszczeniom, jest zadbany, a monumentalizm niektórych grobowców daje wyobrażenie o potędze ich właścicieli. Znajdziemy tu groby lekarzy, bankierów, kupców, naukowców, przedsiębiorców. Spoczywa tu Ferdinand Lassalle twórca pierwszej partii socjalistycznej w Niemczech, rodzice Edyty Stein, Heinrich Graetz – twórca pierwszej od czasów biblijnych historii Żydów, Ferdinand Cohn – jeden z twórców bakteriologii – jednym słowem wiele osobistości zasłużonych nie tylko dla lokalnej społeczności. Przyglądając się nagrobkom, zarówno tradycyjnym w kształcie macewom, jak i bogatym grobowcom mamy wrażenie, że jest to równym stopniu cmentarz żydowski, co niemiecki. Sporo to mówi o świadomości ówczesnych wrocławskich Żydów, którzy czuli się często bardziej związani ze swoją niemiecką ojczyzną, co tradycjami żydowskimi. Trudno nawet wyobrażać sobie jakim szokiem i dramatem były dla nich postępujące zmiany w niemieckiej polityce.

Cmentarz możemy zwiedzać samodzielnie, codziennie od 10:00 do 18:00, ale bardzo polecam przyjście tu w niedzielę o 12:00 – wtedy odbywa się zwiedzanie z przewodnikiem. Jako zachętę dodam, że spędziliśmy tu godzinę spacerując samodzielnie, a potem kolejne 3 godziny powtarzając trasę, słuchając opowieści przewodniczki, i ani przez moment nie czuliśmy się znużeni. Dowiedzieliśmy się sporo o historii cmentarza, żydowskich zwyczajach pogrzebowych, ale najciekawsze były opowieści o spoczywających tu osobach i ich rodzinach. Niektóre z nich (np. historia Fritza Habera i jego żony Clary) do teraz siedzą w głowie i skłaniają do rozmyślań na dość głębokie tematy.

GPS: 51.087865, 17.027204